Warszawa

Wszystko wróciło na dobre tory

Minęły dni chorobowej karencji i mogłem na spokojnie zająć się rozwijaniem mojej formy. Chociaż pierwsze dni to były raczej treningi przywracające straconą formę. 😉 Zanim jednak opiszę co robiłem przez ostatnie dwa tygodnie, muszę z siebie wyrzucić to co chodzi…

Dwa chude tygodnie… 3/16 i 4/16

Długo zbierałem się do podsumowania ostatnich dwóch tygodni treningów. Pewnie dlatego, że nie ma się czym pochwalić. Trzeci tydzień rozpoczął się obiecująco, interwały wykonane wzorowo, jak zawsze z niewielki zapasem. Tylko ostatni odcinek 200m wydaje się gorszy, ale to wynika…