podbiegi

Poplątany tydzień…

Ten tydzień był dziwny. 🙂 Wynikło kilka spraw, które uniemożliwiły mi wykonanie treningu przez pierwsze trzy dni. Zapewne jest w tym też trochę mojej winy, a raczej mojego lenistwa. Czułem się na tyle zmęczony po całym dniu, że nie byłem…

Walka ze sobą trwa…

Mijają dni, tygodnie….mija miesiąc, a nawet zaczyna się drugi kiedy to jestem zawieszony w jakiejś dziwnej przestrzeni. Nie wiem czy to szok po maratoński, czy po prostu zwykłe lenistwo. Nie mam motywacji do tego, żeby wziąć du… w troki, założyć…

Czternasteczka…2/19

Dzisiaj znowu użyłem opcji wirtualnego partnera w Garminie. Ustawiłem dystans 14km i czas 1:20. Zrobiłem to troszkę prowokująco. Wiedziałem, że zacznę się z nim ścigać. Tak też się stało, ale o dziwo nie zmęczyła mnie ta gonitwa. Jak widać na…

Lekka klapa!!!

Niestety w tym wpisie będzie zawarty cały tydzień nr. 18. Zaczęło się od feralnej pogody, padało od wtorku do czwartku rano. Wiem, nie jest to wymówka bo zawsze można iść na mechaniczną bieżnię, ale do tego po niedzielnym długim wybieganiu…

Chełmiec po raz kolejny…4/17

Kiedy nadchodzi ostatni dzień tygodnia, kiedy to jest pora najdłuższego wybiegania, mam problem z wyborem trasy. Na dzisiaj zaplanowane było 30km. Wstałem tradycyjnie ok. 6 rano, kiedy rodzinka jeszcze smacznie śpi. Pozbierałem się i wybiegłem…nadal rozmyślając, w którym kierunku się…

12km z dokładką…3/17

 Miało być zgodnie z planem, a wyszło dużo lepiej. Zamiast 12km zrobiłem 14. 🙂 Pogoda świetna, samopoczucie też, trasa przyjemna. Pobiegłem przez las do Świebodzic, żeby później pokonać podbieg pod stadninę ogierów i tam postanowiłem trochę podkręcić dystans. Tempo z…

Rekord podczas treningu…2/17

Kolejny dzień i kolejny trening. Już ponad dwa lata używam Garmina, a dopiero dzisiaj zacząłem poznawać jego funkcje wspomagające trening. Dzisiaj włączyłem sobie wirtualnego przeciwnika i ustawiłem mu, żeby przebiegł 10km w 52 minuty. Równocześnie, co jest oczywiste w moim…