ferie

Wszystko wróciło na dobre tory

Minęły dni chorobowej karencji i mogłem na spokojnie zająć się rozwijaniem mojej formy. Chociaż pierwsze dni to były raczej treningi przywracające straconą formę. 😉 Zanim jednak opiszę co robiłem przez ostatnie dwa tygodnie, muszę z siebie wyrzucić to co chodzi…