bieganie

Jak Feniks z popiołów…

 Jak to bywa z kontuzjami, przychodzą w najmniej oczekiwanym momencie i potrzeba czasu, aż sobie pójdą. W moim przypadku kostka była przez tydzień unieruchomiona w gipsowej szynie. Od znajomych pożyczyłem kule i muszę przyznać, że teraz wiem jak silne muszą…

Ostatni tydzień…16/16

Nadszedł koniec przygotowań, teraz pozostał już akt ostatni. Wielki egzamin podczas niedzielnego maratonu w Krakowie. Mam nadzieję, że modyfikacja planu treningowego, a co za tym idzie planowanego czasu ukończenia zawodów, nie będzie strzałem w kolano i uda mi się go…

Przedostatni tydzień…15/16

 Przedostatni tydzień treningowy. 🙂 Stresu jeszcze nie ma, zrobiłem sobie przerwę po niedzielnym długim wybieganiu i na interwały wybrałem się w środę. Ten tydzień był strasznie zakręcony, bo weekend został zarezerwowany na weselną zabawę u rodzinki. Trzeba było skompresować jednostki…

Problem za problemem…13/16

Niektórzy znajomi już po swoich wiosennych startach na królewskim dystansie. Wszyscy bardzo dobrze przepracowali zimę, bo wrócili ze swoimi nowymi rekordami życiowymi. Oby i mi się pod koniec kwietnia udało. 🙂 Póki co, za mną trzynasty tydzień realizacji planu i…

Powrót zimy…10/16

Nie chciało się przyjść w grudniu, jak to być powinno, to teraz zima nęka nas na przedwiośniu… Żeby jeszcze w systemie ciągłym, ale nie, ona musi tak naprzemiennie, trochę przysypie, żeby później poszczuć wiosenką i znowu przysypie i tak w…

Odwiedziła nas wiosna…9/16

Nareszcie wiosna również nas odwiedziła. 🙂 Przyszły dodatnie temperatury, śnieg ładnie stopniał, chodniki się wyłoniły spod warstwy lodu oczywiście upiększone pozostawionymi przez psy niespodziankami. 🙂 We wtorek zrobiłem sobie jeszcze wolne od biegania, ale za to w środę wybrałem się…