Archiwum autora

Radek M.

Plany na rok 2014

Kończy się już kolejny rok startowy i przyszedł najwyższy czas na przedstawienie moich planów na kolejne 365 dni. Kiedy rozpoczynałem zabawę ze startami w imprezach masowych i walczyłem z własnymi rekordami, nawet przez myśl mi nie przeszło, że będę w…

Jak Feniks z popiołów…

 Jak to bywa z kontuzjami, przychodzą w najmniej oczekiwanym momencie i potrzeba czasu, aż sobie pójdą. W moim przypadku kostka była przez tydzień unieruchomiona w gipsowej szynie. Od znajomych pożyczyłem kule i muszę przyznać, że teraz wiem jak silne muszą…

Nie dla mnie Poznań…

Wrocławski maraton nie poszedł mi tak jak go sobie zaplanowałem. Przypałętał się jakiś uraz kolana, który upatruję w źle dobranych butach przez pewien warszawski sklep. W związku z tym zrobiłem sobie tydzień przerwy na zregenerowanie kończyny, żeby przez kolejne trzy…