Archiwum autora

Radek M.

Pierwszy tydzień za mną…1/23

Święta, święta i po świętach. Właśnie przez nasze rozjazdy świąteczne musiałem swój plan skrócić o jeden tydzień, oczywiście nie leżałem do góry pępkiem przed samym wyjazdem i trochę u siebie pobiegałem. Weekend wielkanocny spędziłem głównie za stołem, najpierw na Wielkopolsce,…
41. Maraton Dębno 2014

41. Maraton Dębno 2014

 Długo zwlekałem  z decyzją jak dostanę się do Dębna. Mogłem jechać swoim autem, ale ta opcja była najmniej ekonomiczna. Dogadałem się z Łukaszem i jego narzeczoną, że pojedziemy razem w sobotę, a powrót zaplanowaliśmy w niedzielę po biegu. Łukasz miał…

Skończyła się wiosna tej zimy.

Piękną wiosnę mieliśmy tej zimy. Pogoda dla osób aktywnie spędzających czas była łaskawa. Ma się rozumieć, że Ci którzy nastawili się na białe szaleństwo byli z lekka podirytowani, ale ja do nich nie należałem. Od długiego czasu mogliśmy delektować się…

Wszystko wróciło na dobre tory

Minęły dni chorobowej karencji i mogłem na spokojnie zająć się rozwijaniem mojej formy. Chociaż pierwsze dni to były raczej treningi przywracające straconą formę. 😉 Zanim jednak opiszę co robiłem przez ostatnie dwa tygodnie, muszę z siebie wyrzucić to co chodzi…

Opuść mnie chorobo!!!

Już miałem nadzieję, że moja realizacja planów weszła na prawidłowy tor. Kilometraż zbliżał się do mojego rekordowego miesięcznego przebiegu w całej „karierze”, kiedy to przypałętała się jakaś infekcja. Tak mi gardło zawaliło, tak mnie kaszel męczył, że odpuściłem sobie cały…