Archiwum autora

Radek M.

Strefa ekonomiczna…2/6

Dla urozmaicenia na dzisiejszy trening wybrałem się na koniec Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Jest to pięciokilometrowy odcinek z ciągłym podbiegiem. Powrót z górki tą samą drogą. Tym razem nie napinałem się, chociaż były momenty zawahania, przyspieszyć czy nie 🙂 Średnie…

Szybka dyszka…1/6

Powinienem chyba wybrać bieganie na krótszych dystansach…jakiś sprint, Garmin działa na mnie pobudzająco. Zamiast biec spokojnie jak plan zakłada w pierwszym zakresie, to spoglądam co i raz na niego i przyspieszam. Po kiego grzyba. I z kilometra na kilometr się…

Chełmiec zdobyty…5/5

Kiedy w zeszłym roku pierwszy raz wziąłem udział w biegu górskim na Śnieżkę, nie miałem pojęcia co mnie czeka. Z biegiem czasu, po przeprowadzce na Dolny Śląsk, gdzie pagórków i gór jest pod dostatkiem, nauczyłem się w stosunku do nich…

Upał…4/5

Kolejny trening tą samą trasą…sprawdzona dyszka 🙂 dzisiaj w ciągu dnia były 32st.C. Pojechałem z rodzinką na basen do Strzegomia. Wróciliśmy zmordowani i lekko przypieczeni, a tu trzeba jeszcze trening zrobić. 10km i 6x100m rytmów. W pierwszej części pot lał…

Dzisiaj ponownie rytmy…3/5

Dystans 10km bez historii 🙂 w miarę spokojnie pokonany. Czas jak dla mnie świetny, bo znowu poniżej życiówki. Druga część treningu to znowu rytmy (5x100m). Muszę przyznać, że ten element potrafi człowieka wypompować. I to przecież jest krótki dystans. Podsumowanie:…

Nowość w treningu…2/5

Ko ko ko ko bieganie spoko 🙂 Dzisiaj do treningu doszedł nowy element. Bieg OWB2, czyli w drugim zakresie. Zacząłem troszkę za szybko jak widać na zestawieniu poszczególnych kilometrów. Ale zauważyłem, że między moim pierwszym, a drugim zakresem jest nie…

Ostrożne 8km…2/4

Niebywałe…już połowa czwartego tygodnia, systematycznego treningu 🙂 jestem z siebie dumny:) Na szczęście dla mojego kolana, dzisiaj tylko 8km. Na ten dystans wybrałem się do lasu, zawsze to mniejsze obciążenia dla nóg. Jest coraz lepiej, lewe kolano doszło już do…

Bateria w Garminie…1/4

Dziwne rzeczy zaczynają mi się robić z moim „trenerem”. Jakiś czas temu złapała mnie podczas biegu ulewa i od tamtej pory pikanie w zegarku przyciszyło się, teraz jest ledwo słyszalne. Dzisiaj natomiast rozładowała się bateria, chociaż wczoraj ją ładowałem. Myślałem,…