Archiwum autora

Radek M.

Kolejny raz bieżnia…3/9

Znowu burza z deszczem…a tu trzeba zrobić 15kmOWB1. Pojechałem na siłownię do zaprzyjaźnionego już uzdrowiska i beznamiętnie wykonałem trening :). Śmieszne jest to, że jak zszedłem z bieżni po 1,5h biegu, ludzie ćwiczący na siłowni, patrzyli na mnie jak na…

Dłuższe wybieganie…3/8

Dwa dni wolnego, mmmm, święte dni biegacza 🙂 z pełną świeżością ruszyłem na niedzielne dłuższe wybieganie. Dzisiaj 15km. Upały nas nie opuszczają, ale twardym trzeba być. Żeby nakręcić ten dystans postanowiłem pobiec do Świebodzic, a wracając zboczyć ze swojej standardowej…

Trening z rytmami…2/8

Kolejny upalny dzień, ale co zrobić….trzeba biegać 😀 Tym razem spokojne 10km, pobiegłem przez las. Tam jest chłodniej. Po drugiej stronie Książańskiego Parku Krajobrazowego w Świebodzicach, zawróciłem pod dom. Po dyszce zrobiłem rytmy (5x100m). Średnia z rytmów wyszła 4,05/km (25s…

Bieżnia…1/8

Niestety byłem zmuszony trochę przez sytuację i trochę przez pogodę na pominięcie dwóch treningów (sobotniego i niedzielnego długiego wybiegania). Sumienie mnie gryzie, ale w sobotę zawoziłem rodzinę na wieś, przez co cały dzień byłem w trasie. Natomiast w niedzielę był…

Spokojne 10km i rytmy…2/7

Kiedy wróciłem z pracy, nie bardzo miałem ochotę na bieganie. Uwaliłem się na sofie i nie wiedzieć kiedy zasnąłem, po godzinie się obudziłem i chęci wróciły :). Tym razem OWB1 potraktowałem ponownie typowo konwersacyjnym tempem. W pewnych momentach musiałem się…

Dwa zakresy…1/7

Dzięki Leszkowi za to, że mi uzmysłowił, iż niektóre aplikacje przekłamują wartości przewyższeń odczytanych z Garmina. Ja ślepo zapatrzony w aplikację SportTracks myślałem, że biegam po tych górkach i dołkach z dużymi przewyższeniami, a tu się okazuje, że to mniej…

Katorżniczy bieg…4/6

Ostatni raz poszedłem biegać w samo południe, przy temperaturze powyżej 25st. i palącym słońcu. Na wszelki wypadek zabrałem małą butelkę wodę ze sobą. W końcu w planie 15km, pić się na pewno zachce. Postanowiłem, że pobiegnę na początek obwodnicą, dalej…

Sobotni wybieg…3/6

Sobotni trening musiałem zrobić w małym pośpiechu. Dzisiaj były imieniny teścia, więc pośpiesznie bez śniadania wciągnąłem Prince Polo, dwa Michałki i wyszedłem biegać. Po ok. 3km, dopadła mnie zgaga. Nie wiem co jest gorsze, kolka czy właśnie zgaga. Kolkę możemy…